194
Paryż

Paryż, salon Fryderyka Chopina przy Place Vendôme 12

Paryż, salon Fryderyka Chopina w jego ostatnim mieszkaniu przy Place Vendôme 12, Teofil Kwiatkowski, akwarela. Oryginał zaginął ze zbiorami Leopolda Binentala w Warszawie. Ze zbiorów Fototeki NIFC, wg: Leopold Binental, Chopin w 120-tą rocznicę urodzin. Dokumenty i pamiątki, Warszawa 1930. 

 

W czerwcu 1849 r. ze względu na fatalny stan zdrowia, zalecono Fryderykowi Chopinowi przeniesienie się pod Paryż. Zamieszkał na kilka tygodni w wilii przy Grande rue de Chaillot 74. Jestem mocniejszy, bom się odjadł i odrzucił lekarstwa — ale tak samo dyszę i kaszlę, tylko że znoszę łatwiej — grać jeszcze nie zacząłem — komponować nie mogę — nie wiem, jakie siano będę jadł niedługo. Wśród odwiedzających: Jenny Lind („śpiewała jednego wieczoru u mnie”), Delfina Potocka, Ludmiła Beauvau, Natanielowa Rothschildowa, ks. Czartoryscy, Jane Wilhelmine Stirling i Katherine Erskine, wcześniej: ks. Natalia Obreskov, Ernst Legouvé, baron Nathaniel Stockhausen, poza nimi odwiedzają go głównie lekarze. Po nasileniu się choroby i licznych krwotokach Chopin zrezygnowany pisze do siostry zachęcając ją do przyjazdu: Jeżeli możecie, to przyjedźcie. Słaby jestem i żadne doktory mi tak jak Wy nie pomogą [...] Dziś piękna pogoda, siedzę w salonie i admiruję mój widok na cały Paryż: wieżę, Tuilerie, Izbę, St. Germ[ain], L’Aux[errois], St. Etienne du Mont, Notre Dame, Panteon, St. Sulpice, Val-de-Grâce, Inwalidy, z pięciu okien i same ogrody między nimi. Zobaczycie, jak przyjedziecie. Po lecie spędzonym w Chaillot Fryderyk wrócił w sierpniu do swojego mieszkania na Square d’Orléans. Na wrzesień i październik w ostatnim roku życia Chopin przeniósł się do swojego ostatniego paryskiego mieszkania. Lekarze uznali, że w jego stanie powinien przebywać w bardzo słonecznym i dobrze ogrzewanym mieszkaniu. Jego nowe lokum było obszernym, siedmiopokojowym apartamentem na pierwszym piętrze budynku przy Place Vendôme 12 […] Chociaż Chopin prawie na pewno zdawał sobie sprawę ze zbliżającej się śmierci, z zapałem jak zawsze, wszedł w rolę dekoratora wnętrz, zamówił nowe meble, dywany i zasłony. Musiało mu to dawać złudzenie, że – naturalnie – powróci do zdrowia.

 

Przez ostatnie paryskie mieszkanie Chopina w ciągu niespełna dwóch miesięcy przewinęło się mnóstwo przyjaciół Fryderyka, a także uczniów, znajomych, wracających z letnich wyjazdów. Bywają: ks. Marcelina Czartoryska, Jane Wilhelmine Stirling, Katherine Erskine, Maria Kalergis, ks. Catherine Soutzo, ks. Natalia Obreskov, Charlotte de Rothschild, Marie de Rozières, Auguste Franchomme, Adolphe Gutmann, Wojciech Grzymała, Teofil Kwiatkowski, Bohdan Zaleski. Gutmann grywa Chopinowi Mozarta, Potocka śpiewa, Kwiatkowski szkicuje. A poza tym, jak złośliwie zauważyła Pauline Viardot, „wszystkie wielkie damy paryskie uważały za swój obowiązek zemdleć w jego pokoju”. W październiku Chopin nakazał wrzucić w ogień wszystkie swoje nie wydane i nie dokończone utwory. Według relacji Wojciecha Grzymały miał powiedzieć: Znajduje się wiele utworów, w większym lub mniejszym stopniu niegodnych mnie; w imię przywiązania, które dla mnie żywicie, proszę o spalenie ich wszystkich z wyjątkiem początku metody [gry fortepianowej]. [...] Reszta bez żadnego wyjątku ma być strawiona przez ogień, mam bowiem dla publiczności zbyt wielki szacunek i nie chcę, by na moją odpowiedzialność i pod moim nazwiskiem rozchodziły się utwory niegodne publiczności. 17 października 1849 r. o godzinie drugiej po północy Fryderyk Chopin umiera [cyt. za: Tomaszewski, Chopin…].