005
Fryderyk Chopin

Fryderyk Chopin (Mieroszewski)

Fryderyk Franciszek Chopin (1810-1849)

Ambroży Mieroszewski, olej na płótnie, 1829, reprodukcja: Leopold Binental, Chopin w 120-tą rocznicę urodzin. Dokumenty i pamiątki. Warszawa 1930.

Oryginał zaginął ze zbiorami Laury Ciechomskiej w Warszawie w 1939 r.

 

W liście do Tytusa Woyciechowskiego (Warszawa 3 października 1829 r.) Chopin pisał: Jak przyjedziesz na przyszły miesiąc, zobaczysz całą naszą familię malowaną… [Sydow, t. 1, s. 108].

We wspomnieniach Eugeniusza Skrodzkiego znajdujemy plastyczny portret młodego Chopina: Miernego wzrostu, źle zbudowany, o piersi zapadłej […]. Czoło miał piękne, wyniosłe, oko wyraziste, łagodne, pięknym było po wpatrzeniu się w nie, ale samo nie uderzało swą pięknością, nie błyszczała z niego geniusza świetność. Włos miał bujny, gęsty, mocno jak i u ojca kędzierzawy, ciemny, z odcieniem cokolwiek rudawym. Duży nos nadawał rysom charakter wybitny, ale w całości swej rysy te nie mogły się nazywać pięknymi; mimo to twarz Szopena sprawiała niezmiernie ujmujące wrażenie. […] W ruchach był żywy i prędki, w rozmowie dowcipny, nieco uciskowy, dla sióstr z wielką miłością, dla rodziców, choć już niby sławny, pełen jednakże tej czci, która nakazywała zawsze uważać się […] za niższego i kolano i czoło zginała przed dawcami żywota. [Czartkowski, Jeżewska, s. 63-64].

 

Geniusz – słowo to przylgnęło do Chopina od lat najmłodszych i pojawiało się w wypowiedziach wielu wybitnych osobistości. Spośród wielu sądów, wypowiedzianych przez polskich kompozytorów o Chopinie, pierwszy należy do Józefa Elsnera: Szczególna zdatność, geniusz muzyczny.

 

Ignacy Jan Paderewski (1860-1941, polski pianista, kompozytor i polityk), podczas obchodów 500. rocznicy zwycięstwa pod Grunwaldem (1910 r.), wygłosił w Krakowie mowę polityczną, w której zadaje takie pytanie: Dlaczegoż w Chopinie właśnie ozwała się tak silnie dusza narodu, dlaczego z jego serca głos rasy naszej, jak zdrój kryształowy z głębin ziemi niezbadanych, wytrysnął potężny, ożywczy, przeczysty? [...] Bo Chopin upiększał, uszlachetniał wszystko. On odkrył w głębi ziemi polskiej najdroższe kamienie, on z nich uczynił najcenniejsze skarbnicy naszej klejnoty [...] on – poeta, czarodziej, potężny z ducha monarcha – zrównał wszystkie stany, nie tu, na poziomie, na codziennego życia nizinach, lecz hen wysoko, na najwznioślejszych szczytach uczucia. [...] Słucha [Go] Polak i roni łzy czyste, rzęsiste. Tam my wszyscy słuchamy. Bo i jakże go słuchać inaczej, tego z Bożej mocy piewcę polskiego narodu? [Paderewski, s. 15, 18].

 

Karol Szymanowski (1882-1937, polski kompozytor), w artykule Uwagi w sprawie współczesnej opinii muzycznej w Polsce opublikowanym w 1920 roku, poruszając zagadnienia sztuki narodowej, wskazał na „wielkie, promieniujące do dziś nie gasnącym blaskiem imię Fryderyka Chopina”.

Chopin – jedyny w dziejach naszej Sztuki geniusz muzyczny, przedziwne, zagadkowe zjawisko na tle ówczesnej naszej kultury muzycznej, nie pozostający w żadnym organicznym z nią związku, pozbawiony zarówno przodków, jak i potomków, niemal paradoksalny w bezwzględnej swej jedyności, jarząca się samotna gwiazda wśród otaczającej nocy, Chopin był istotnie Polakiem i tworzył muzykę polską, stojącą przy tym na najwyższym poziomie sztuki wszechludzkiej.