068
Jane Wilhelmine Stirling

Jane Wilhelmine Stirling

Jane Wilhelmina Stirling (1804-1859)

Jean-Jacques-Marie-Achille Devéria, litografia, XIX w., 180 x 105.

Zbiory: Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego – Kraków [nr inw. 481/1].

Licencji udziela właściciel.

 

Jane Wilhelmina Stirling – wywodziła się ze szlacheckiej rodziny szkockiej. Stała się sławna dzięki „uwielbieniu”, jakim darzyła osobę i dzieło Chopina, a także pamięć o nim. Pierwsza wzmianka Chopina o niej pojawia się z datą 3 stycznia 1844 r. w rękopiśmiennej dedykacji na egzemplarzu Nokturnów, op. 9. W sierpniu 1844 r. ukazały się w Paryżu Nokturny, op. 55 dedykowane Jane Stirling. Daty te wskazują, że Chopin poznał J. Stirling około 1843 r. Była jego uczennicą, być może utalentowaną, skoro Chopin jej powiedział: Kiedyś będzie pani grać bardzo, bardzo dobrze. [Eigeldinger, s. 228]. W 1849 r. Chopin powierzył ją swojej uczennicy - Mme Rubio (Vera Rubio – utalentowana pianistka rosyjska). Po śmierci kompozytora, Jane pracowała jeszcze pod kierunkiem Thomasa Tellefsena (norweski pianista-kompozytor, uczeń Chopina), z którym była szczególnie związana. Stirling zorganizowała pobyt i koncerty Chopina w Anglii i Szkocji, w 1848 r., wspierana przez nieodłączną starszą siostrę, Mrs Erskine. Jej sylwetkę kreśli w swoich wspomnieniach Solange Clésinger: W godzinach lekcji spotykało się u Mistrza dwie wysokie postacie, typowe rodowite Szkotki, chude, blade, w nieokreślonym wieku, poważne, czarno ubrane, nie uśmiechające się nigdy. Pod tą nieco ponurą powierzchownością kryły się dwa serca wzniosłe, szlachetne i oddane. Jedna z nich, pobierająca lekcje, nazywała się Mlle Stirling, druga, jej siostra i towarzyszka – Mme Erskine. [Eigeldinger, s. 228]. O pobycie w Anglii pisał Chopin w liście do Wojciecha Grzymały: Londyn, Wielki Piątek, [21 kwietnia 1848] [...] Poczciwe Erskiny myślały o wszystkim, nawet o czekoladzie, nie tylko o mieszkaniu, które jednakże zmienię [...]. O Ciebie się bardzo dopytywały. Nie uwierzysz, jakie dobre; dopiero teraz widzę, że ten papier, na którym piszę, jest z moją cyfrą i mnóstwo takich małych delikatności zastałem. [Sydow, t. 2, s. 241]. W liście do Augusta Franchomme’a napisał Chopin: [...] przybyłem do Calder-House 12 mil ang. od Edynb., zamku lorda Torphichen, szwagra pani Erskine, gdzie zamierzam zostać do końca miesiąca i wypocząć po moich świetnych czynach londyńskich. [...] Mam tu (materialnie) najzupełniejszy spokój i słucham ślicznych pieśni szkockich – pragnąłbym móc komponować cokolwiek, choćby po to, by tym dobrym paniom, pani Erskine i pannie Stirling, zrobić przyjemność. Mam w pokoju fortepian Broadwooda, Pleyel panny Stirling jest w salonie – nie brak mi papieru ani piór. [Sydow, t. 2, s. 256-257]. Szkotki nie odstępowały Chopina na krok, co skomentował on w liście do W. Grzymały: Edinburg, 30 Oktobra [1848] [...] Moje Szkotki poczciwe, których już parę tygodni nie widziałem, dziś tu będą: chciałyby, żebym jeszcze został tłuc się po pałacach szkockich i tu, i tam, i wszędzie, gdzie mnie proszą. Poczciwe, ale takie nudne, że niech P. Bóg chowa!... Co dzień listy odbieram, na żaden nie odpisuję i jak tylko gdzie pojadę, tak za mną przyciągną, jeżeli mogą. [Sydow, t. 2, s. 284]. Wilhelmina Stirling udzielała dyskretnego wsparcia finansowego kompozytorowi, wiedząc o jego trudnej sytuacji materialnej w 1849 r. Stirling przechowywała pieczołowicie dzieła swego nauczyciela zawierające liczne dedykacje, warianty i uwagi rękopiśmienne. Zakupiła główną część spuścizny po Chopinie, łącząc i grupując zarazem liczne rękopisy, listy, papiery, szkice i różne przedmioty. Wszystko to ofiarowała kilku przyjaciołom, zachowała ze względów osobistych lub przekazała rodzinie kompozytora w Warszawie, łącznie z ostatnim fortepianem Chopina, zakupionym przez nią bezpośrednio u Pleyela, kilka dni przed śmiercią Mistrza. W zbiorach Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie znajduje się 25 listów J. W. Stirling adresowanych do Ludwiki Jędrzejewiczowej, siostry Fryderyka, które są cennym źródłem informacji na temat pośmiertnego wydania dzieł Chopina oraz spuścizny po kompozytorze.