088
Ferenc Liszt

Ferenc Liszt

Ferenc Liszt (1811-1886)

Jean-Jacques-Marie-Achille Devéria, litografia, 1832

Zbiory: Fototeka NIFC - Warszawa, kopia cyfrowa.

 

Ferenc Liszt – węgierski pianista, kompozytor i dyrygent. Liszt (uczeń C. Czernego i A. Salieriego w Wiedniu) bardzo wcześnie zyskał w Europie sławę pianisty olśniewającego techniką, potężnym brzmieniem i brawurą – Chopin słyszał o nim jeszcze w Warszawie. Serdeczna przyjaźń między Lisztem a Chopinem miała bardziej podłoże artystyczne – dwie różne osobowości i natury artystyczne podziwiały się nawzajem – Liszt zachwycił się twórczością Chopina, bardziej niż ktokolwiek inny pojął jej nowość i oryginalność. Szczególnie wielkie wrażenie wywarły na nim Etiudy, op. 10 [Chopin dedykował je Lisztowi] o których pisał w liście [20 czerwca 1833 r.] do F. Hillera: Czy zna Pan cudowne etiudy Chopina?... Są wspaniałe! [Sydow, t. 1, s. 227]. Chopin cenił Liszta za wirtuozerię gry. W tym samym liście do Hillera napisał: Piszę, nie wiedząc, co moje pióro bazgrze, gdyż w tej chwili Liszt gra moje Etiudy i przenosi mnie poza obręb rozsądnych myśli. Chciałbym mu wykraść sposób wykonywania moich własnych utworów.

Józef Brzowski, muzyk i kolega Chopina, który podczas swojego pobytu w Paryżu (1836-1837) bywał u niego częstym gościem, tak napisał o Liszcie w swoim Dzienniku: Liszt był dość wysoki, szczupły, a bladawą twarz jego, genialnością napiętnowaną, otaczały gęste, długie, blond, równo ucięte włosy. Ruchy miał śmiałe, pełne życia, z ust pryskał mu dowcip żartobliwy, a w całym obejściu było coś dziwacznego. [...] Z wielkim oczekiwaniem patrzono [...] jak się Liszt zbliżał do fortepianu... Gdy wzniósł ręce, by owładnąć szczytnym pod jego palcami fortepianem, Chopin usiadł w pobliżu, a następnie słuchał swej Etiudy c-moll, która pod lewą ręką Liszta równała się nawałnicy, w czasie gdy prawa najdobitniej wyrażała boleść i rozpacz [...]. Twarz Liszta zaszła ognistym płomieniem zapału, a oblicze Chopina pobladło wobec takiej potęgi wykonania. Talent Liszta sprzysiągł się tym razem najmocniejsze sprawić wrażenie, dał bowiem najwymowniejsze słyszeć nam utwory. [Czartkowski, Jeżewska, s. 213, 222]. Chopin i Liszt razem muzykowali w salonach, wspólnie występowali publicznie; brali udział we wspólnych koncertach organizowanych na rzecz swych kolegów-artystów w których uczestniczyli również inni muzycy. Koncerty te odbywały się w różnych salach koncertowych Paryża. Liszt żył 37 lat dłużej od Chopina – po śmierci Chopina wykonywał i transkrybował jego dzieła; w 1852 r. ukazała się w Paryżu pierwsza książka o polskim kompozytorze autorstwa F. Liszta. Fragmenty artykułu Liszta, stanowiącego pierwszą redakcję jego książki o Chopinie, cytuje w swoich Dziennikach Eugène Delacroix: Nie dbając o zgiełk orkiestry, Chopin poprzestał na całkowitym wyrażeniu swej myśli na klawiaturze fortepianu. Zawsze osiągał swój cel, którym było zamknięcie całej energii w pomyśle muzycznym; ale nigdy nie ubiegał się o efekty zespołowe, ani też nie sądził, że posiada talenty dekoratora. Nie dość poważnie i nie dość uważnie zastanawiano się nad wartością rysunku jego delikatnego pędzla; [...] Niepodobna przeprowadzić inteligentnej analizy dzieł Chopina nie odkrywając w nich piękna najwyższego rzędu, wyrazu całkowicie nowego i układu harmonicznego równie oryginalnego jak i doskonałego. [...] Dzięki uczuciu, które przepełnia wszystkie te dzieła, rozpowszechniły się one i stały popularne; uczucie to w wysokim stopniu romantyczne, indywidualne, właściwe dla jego autora, a przecież sympatyczne nie tylko dla kraju, który zawdzięcza mu jeszcze jedną sławę, ale dla tych wszystkich, którzy zaznali kiedykolwiek nieszczęść wygnania albo tkliwej miłości. [Dzienniki, t. 1, s. 301-306].