092
Vincenzo Bellini

Vincenzo Bellini

Vincenzo Bellini (1801-1835)

Autor nieznany, reprodukcja fotograficzna miedziorytu, II połowa XIX w., 83 x 57.

Zbiory: Muzeum Fryderyka Chopina - Warszawa [M/1400].

 

Vincenzo Bellini – włoski kompozytor operowy, twórca kilkunastu oper, z których najsłynniejsze to: Lunatyczka, Norma, Purytanie. Tworzył w stylu włoskiego bel canto, kład±c główny nacisk na liryzm i ¶piewno¶ć melodii. Włoskie bel canto urzekło Chopina jeszcze w Warszawie, gdzie słuchał oper wystawianych w Teatrze Narodowym zdominowanym przez repertuar włoski za czasów dyrekcji K. Kurpińskiego. W Paryżu słuchał ich w Théâtre Italien w wykonaniu wybitnych ¶piewaczek (Giulia Grisi, Marie Malibran-Garcia, Giuditta Pasta) i ¶piewaków (Luigi Lablache, Giovanni Rubini, Antonio Tamburini), którzy urzekli go swoimi głosami. Chopin przenosz±c na fortepian styl bel canto i ¶rodki wyrazu najlepszych ¶piewaków, nie przeczył w niczym swej technice gry. ¦wiadectwem fascynacji Chopina bel cantem jest jego akompaniament fortepianowy do Casta diva z Normy Belliniego. Dla uczczenia Belliniego S. Thalberg, F.Liszt, J. Pixis, H. Herz, C. Czerny i F. Chopin napisali wspólnie wariacje Hexameron na temat marsza z Purytanów. Bellini przebywał od 1833 r. w Paryżu, gdzie nawi±zał serdeczne przyjaĽnie z wieloma muzykami, a przede wszystkim z Chopinem. Ferdinand Hiller tak napisał o wspólnie spędzanych wieczorach: Nigdy nie zapomnę tych wieczorów, które razem z Chopinem i Bellinim spędzałem w małym doborowym kółku u pani Freppa. Urodzona w Neapolu, choć francuskiego pochodzenia, bardzo wykształcona, a muzykalna w najwyższym stopniu, pani Freppa, mieszkaj±c w Paryżu, trudniła się udzielaniem lekcji ¶piewu, głównie w wielkim ¶wiecie. Obok znakomitej metody posiadała głos dĽwięczny bardzo, choć niewielki, tak że zachwycała nawet stałych bywalców opery włoskiej, zwłaszcza gdy ¶piewała piosenki ludowe włoskie, w których celowała [...] Gawędziło się o muzyce, grało i ¶piewało, po czym znowu ¶piewało, grało i gawędziło o muzyce. Chopin i pani Freppa na przemian zasiadali do fortepianu – ja również robiłem, na co mnie stać było. Bellini czynił swoje uwagi i akompaniował sobie do tej lub owej ze swych kantylen, i to raczej dla obja¶nienia tego, co im ¶piewał, niż dla popisywania się nimi. [Czartkowski, Jeżewska, s. 246-247].